Muzeum Księży Młyn
Nasze Muzeum
Sukces ma wiele matek i niejednego ojca, a klęska podobno bywa sierotą. Niestety, doświadczamy czasów, które często pokazują zupełnie inne oblicze ludzkich inicjatyw i zmagań: sukces wyzwala siły niszczące, a klęska jest radośnie oklaskiwana.
Na szczęście w naszym muzeum turbulencje związane z trudnym początkiem mamy za sobą, a 1033 pozycja na liście muzeów Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego daje nam bezpieczny azyl i perspektywy dalszego rozwoju.
Nie sposób dziś dociec, kto wpadł na pomysł powołania muzeum. Wiadomo, że rozpoczęty proces rewitalizacji wyzwolił marzenia o łódzkim Montmartre – romantycznej dzielnicy Paryża. I choć proces rewitalizacji zakończył się formalnie w ubiegłym roku – daleko jeszcze do realizacji wizji romantycznej dzielnicy. Trzeba jednak przyznać, że zarówno Łódź jak i Księży Młyn są coraz liczniej odwiedzane przez turystów z całej Polski i świata,
W 2019 r. grupa entuzjastów utworzyła i zarejestrowała Stowarzyszenie Tylko Księży Młyn. Za cel postawiono sobie promocję tego magicznego miejsca oraz integrację osób mieszkających lub pracujących na terenie dawnego osiedla przyfabrycznego. Rewitalizacja zmieniła powojenną strukturę społeczną tego osiedla. Większość mieszkańców musiała czasowo opuścić swoje domy, nie wszyscy powrócili, a właściwie, z prawa pierwszeństwa do mieszkania skorzystało tylko kilkanaście procent. W komórkach, na strychach i w opuszczonych mieszkaniach pozostały „skarby”. Niektóre z nich pamiętają czasy świetności łódzkiego przemysłu z okresu międzywojnia i wczesnego PRL-u. To one dały początek i stanowią zasadniczy trzon kolekcji muzealnej.
We wrześniu 2022 r. Stowarzyszenie Tylko Księży Młyn podpisało z Miastem Łódź umowę użyczenia lokalu przy ulicy Księży Młyn 2 w celu założenia i prowadzenia muzeum tego miejsca. Prace adaptacyjne siłami społecznymi ruszyły pełną parą. Oficjalne otwarcie z udziałem Prezydent Miasta Hanny Zdanowskiej dokonało się 13 stycznia 2023 r. Od tego dnia Muzeum Księży Młyn nieprzerwanie, codziennie (z niewielkimi wyjątkami) i nieodpłatnie przyjmuje zwiedzających. Doliczyliśmy się w tym czasie ponad 8 tysięcy gości. Wiemy to, bo każdy zwiedzający dostaje od nas na pamiątkę numerowaną wizytówkę.
Tak rozpoczęła się „konstrukcja w procesie” (skądinąd termin dobrze zakorzeniony na Księżym Młynie) nowej, kameralnej instytucji kultury pod nazwą Muzeum Księży Młyn.
W świetle obowiązujących przepisów prawa jesteśmy formalnie muzeum prywatnym, bowiem ustawodawca przewidział tylko dwie kategorie: muzea państwowe – prowadzone przez organy administracji publicznej i wszystkie pozostałe – nazwane muzeami prywatnymi. Nasze muzeum nie mieści się w żadnej z tych dwóch kategorii: nie jest to muzeum państwowe, co oczywiste i trudno nazwać je muzeum prywatnym, wszak powstało i jest prowadzone wysiłkiem bardzo wielu osób zrzeszonych dawniej i dziś w organizacji społecznej, jaką jest stowarzyszenie.
Otoczenie prawne nie sprzyja efektywności naszych działań, ale to problem zasługujący na odrębne rozważania. Tymczasem Muzeum Księży Młyn działa, rozwija się, czasami pęka w szwach i każdego dnia stara się jak najlepiej wypełniać swoją misję.
W muzeach profesjonalnych, państwowych, wykwalifikowani pracownicy muzeum nazywani kustoszami lub muzealnikami pełnią wiele ważnych funkcji: kierowników działów, opiekunów zbiorów, prowadzą dokumentację, inwentaryzują zabytki, a także udostępniają je naukowcom i publiczności.
W 1891 r. Zarząd Muzeum Narodowego w Rapperswilu tak określa ich rolę: „Stanął mianowicie Zarząd na gruncie jedynie słusznego pojmowania sztuki muzealnej, że zbiory wszelkie nabierają właściwego, muzealnego znaczenia dopiero wtedy, gdy zostaną krytyczne opracowane i w tej postaci podane do użytku zwiedzających. Najpiękniejsze zbiory będą składem bezkształtnym, a każdy w nich przedmiot czcionką zarzuconą, dopóki praca muzeoznawcza nie ułoży z nich księgi żywej – rozumnej i wymownej” (cytat pochodzi z materiałów I Kongresu Muzealników Polskich, Łódź 23-25.IV. 2015 r.)
Garstka kilkunastu osób dyżurujących w Muzeum Księzy Młyn i oprowadzająca zwiedzających to grono entuzjastów, samouków i społeczników. Z wyjątkiem dwójki profesjonalnych muzealników (także pracujących społecznie), pozostałe osoby są amatorami związanymi emocjonalnie z Łodzią i Księżym Młynem. Z zapałem wszyscy uzupełniamy wiedzę, by dostarczyć naszym gościom jak najwięcej informacji o miejscu, któremu jest poświęcone MKM, o twórcach imperium bawełnianego, historii przemysłowej Łodzi i czasach współczesnych, w początkach III Rzeczpospolitej, w której nasze miasto dotknęła klęska zapaści gospodarczej i społecznej.
Ekspozycja muzealna mieści się na 80 m2 powierzchni, pozostałe 20 m2 stumetrowego mieszkania zajmują pomieszczenia gospodarcze, magazynowe i biurowe. Jak na muzeum to niewiele, jak na mieszkanie w osiedlu fabrycznym to sporo. Przed wojną zajmował je felczer z rodziną, co ewidentnie dowodzi, że osiedle miało wyższy standard niż typowe łódzkie famuły.
W pokoju dziennym pokazujemy typowe wyposażenie mieszkania średniozamożnej rodziny: łóżko, szafa, stół i krzesła, stolik nocny, toaletka i – nasz bardzo cenny zabytek – pianino z rosyjskiej fabryki niemieckich rzemieślników i carskim certyfikatem jakości – sprzed 1917 r. – symbol wielokulturowej Łodzi. Wszystko z Księżego Młyna. Elementy aranżacji wnętrza to cenne wytwory rzemiosła i rękodzieła: firanki, kapy, kilim, poduszki i obrazy, szkło i porcelana, platery i kryształy, zegar i samowar – wszystko od naszych darczyńców, łodzian i przyjaciół Księżego Młyna.
Salon i aneks kuchenny to pomieszczenia sentymentalne, w których nasi starsi goście odnajdują klimaty swojego dzieciństwa. Piec kaflowy odtworzony przez artystę zduna, typowe wyposażenie kuchni z pierwszej połowy XX wieku, sprzęty codziennego użytku i biblioteka z książkami gromadzonymi w łódzkich domach inteligenckich. Jest również biurko inżyniera z maszyną do pisania, arytmometrami, liczydłem, telefonem i sprzętem do pracy używanym w minionych wiekach. Kącik palacza przypomina o nałogu XX wieku, który szczęśliwie przechodzi do historii
W korytarzu pokazujemy obrazy, monidła, wyposażenie przedpokoju, maszyny do szycia i kącik pani domu – hafty, wykroje, wzory monogramów i technikę oznaczania właścicieli bielizny i stołowizny domowej, często także tkanin stanowiących posag młodej panny na wydaniu. Eksponujemy też bardzo cenne znalezisko – stare płyty gramofonowe odnalezione przez robotników pracujących przy rewitalizacji. Ukryte na strychu pod podłogą zaświadczają o nadziei powrotu mieszkańców Księżego Młyna, uciekających przed pożogą wojenną jesienią 1939 r.
Cieszymy się z tego co już udało się zgromadzić i zorganizować. Marzymy o zwiększeniu powierzchni ekspozycyjnej. Przed nami kolejne wyzwania: księgi inwentarzowe, karty katalogowe zbiorów, system wystawienniczy, gabloty ekspozycyjne, remont pomieszczenia magla – adaptacja dla zwiedzających i wiele innych ciekawych planów. Zapraszamy do odwiedzin. Zapraszamy do współpracy. I nieśmiało zapraszamy do sponsoringu.
Łódź, 13 czerwca 2024
Elżbieta Hibner
Prezes Stowarzyszenia
Tylko Księży Młyn
Wykaz muzeów
Fragment wykazu muzeów w Polsce pochodzący ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (lipiec 2024)
1026 Muzeum Motoryzacji i Techniki w Trąbkach Wielkich ( w organizacji)
1027 Muzeum Śliwki w Szydłowie ( w organizacji)
1028 Muzeum Kuchni Regionalnej w Wiśle ( w organizacji)
1029 Muzeum Lotnictwa i Techniki w Warszawie ( w organizacji)
1030 Muzeum Samochodów Zabytkowych w Koszwałach ( w organizacji)
1031 Muzeum Pojazdów Spalinowych w Krakowie ( w organizacji)
1032 Muzeum Motoryzacji Stary Garaż w Zalesiu Borowym (w organizacji)
1033 Muzeum Księży Młyn w Łodzi ( w organizacji)
1034 Muzeum Miasta Malborka ( w organizacji)
1035 Muzeum Służb Mundurowych w Świdnicy ( w organizacji)
1036 Muzeum Nasze Młynarstwo w Gołubiu ( w organizacji)
1037 Muzeum Techniki i Motoryzacji w Miedźnie
1038 Muzeum Pereł Motoryzacji w Brzeziu
1039 Prywatne Muzeum Pojazdów i Techniki w Łodzi
1040 Muzeum Motoryzacji i Techniki w Pawłowicach
Regulamin Muzeum Księży Młyn w Łodzi
150 lat Księżego Młyna
W 1873 roku Fundacja Karola Scheiblera rozpoczęła budowę tego niezwykłego osiedla w wyjątkowym miejscu nad rzeką Jasień. Księży Młyn zasługuje na Muzeum! Tak postanowiliśmy i zabraliśmy się do dzieła. Czas rewitalizacji nam sprzyjał. Umożliwił wniknięcie w klimat minionych dni. W opuszczonych komórkach pokolenia mieszkańców pozostawiły po sobie „skarby” – dziedzictwo historii i kultury dawnej przemysłowej Łodzi. Meble, sprzęty codziennego użytku, tkaniny, obrazy i narzędzia – to trofea, które odnajdujemy i chronimy przed zapomnieniem i unicestwieniem. Uzupełniliśmy je innymi precjozami z tamtych czasów, pochodzącymi z łódzkich mieszkań, podarowanymi przez łodzian, którzy wierzą, że tu jest ich miejsce.
Przypominamy historię ciężko pracujących łodzian wielu narodowości, skądkolwiek by przybyli w drugiej połowie XIX w. Żyli tu i pracowali najpierw dla potęgi imperium bawełnianego, największego kompleksu przemysłowego w Królestwie Polskim i ówczesnym świecie, potem dla pożytku gospodarczego II Rzeczpospolitej i dla państwowych zakładów w PRL-u. Początek wolnej Polski po 1989 r. to koniec wielkoprzemysłowej Łodzi. Gospodarka rynkowa obeszła się z nią po macoszemu. Księży Młyn przez wiele lat był dotknięty brakiem miejsc pracy i biedą bezrobotnych mieszkańców, zapomnieniem i wykluczeniem, zaniechaniem działań przez kolejne władze. Nareszcie przyszła rewitalizacja. Księży Młyn pięknieje i wolno podnosi się z upadku. Rodzi się na nowo. Dzieje się to!
Uczestniczymy w tym i chcemy pomagać. Robimy to z potrzeby serca, ducha i umysłu.
Dla edukacji i zachowania pamięci.
Z miłości do naszego miasta.
Łódź, październik 2022 r.
Członkowie Stowarzyszenia Tylko Księży Młyn
Rola i miejsce współczesnych muzeów
Rolą współczesnych muzeów jest stała, profesjonalna zdolność odpowiedzi na pytania otoczenia o tożsamość kulturową, wartości artystyczne i poznawcze, historie przemian, rolę przyrody i relację miedzy duchowością a materialnością. Tak można streścić główną ideę niniejszego materiału, stawiającego tezę o konieczności nowego modelu współpracy między muzeami a samorządami terytorialnymi.
Badania i studia nad relacjami miedzy instytucjami opiekującymi się dziedzictwem (wszelkiego typu) wykazały istotny wpływ działań tych instytucji (zwłaszcza muzeów) na rozwój lokalnych gospodarek w bardzo szerokim zakresie: poczynając od usług turystycznych, przez rozwój edukacji i działań prozdrowotnych, przywracania starych rzemiosł, wprowadzanie najnowszych technologii, ochronę środowiska aż po systemowe wprowadzanie zasad zrównoważonego rozwoju.
Aby jednak tak postawione cele mogły być realizowane muszą zostać wprowadzone odpowiednie regulacje prawne, a przede wszystkim musi zostać uruchomiony na większą skalę niż obecnie – świadomy proces dialogu między społecznościami, samorządami, związkami i organizacjami, których rolą jest kształtowanie zasad i form współpracy oraz norm nowej profesjonalnej edukacji.
Początkami „gospodarczego i prorozwojowego” procesu integracji muzeów jako opiekunów i interpretatorów dziedzictwa z jednostkami samorządu terytorialnego było przyjęcie na Zgromadzeniu Generalnym ICOM w Mediolanie 9 lipca 2016 roku jednej z najważniejszych rezolucji Międzynarodowej Rady Muzeów – zatytułowanej „Odpowiedzialność muzeów za krajobraz”. Echem tej rezolucji było zaproszenie jej twórców i redaktorów do udziału w pracach Wysokiej Rady do spraw Muzeów UNESCO, która zebrała się w Shenzhen w Chinach, gdzie z kolei przyjęto tzw. Shenzhen Declaration on Museums and Collections, deklarację po raz pierwszy tak wyraźnie akcentującą role muzeów w procesie sprawowania opieki nad otaczającym nas dziedzictwem wszelkiego rodzaju.
W ten sposób powstała koncepcja traktowania muzeów jako instytucji budujących czynne, dwustronne relacje z otoczeniem, które w tym procesie stają się ośrodkami wiedzy eksperckiej w obszarze dziedzictwa i w zakresie swoich zainteresowań i specjalności. Ta wiedza zaś jest punktem wyjścia do budowy kompetencji ochronnych o trwałym charakterze, których celem jest zabezpieczenie, ale także twórcze inspirowanie prezentacji, edukacji i badań nad najcenniejszymi artefaktami i zjawiskami dziedzictwa ludzkości i natury. Te zaś z kolei procesy maja na celu ożywienie otoczenia muzeów, partycypacji współmieszkańców i współzarządzających, czym szybko zainteresowało się Forum Ekonomiczne i organizacje zajmujące się rozwojem gospodarczym, w tym szczególnie OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju).
Kompetencje muzeów maja tu kilka obliczy: z jednej strony instytucje te mają stawać się miejscami zdobywania wiedzy (w tym ośrodkami badawczymi i dokumentacyjnymi), ale ta wiedza ma od razu służyć aktywnej działalności społecznej i edukacji, a często także rozrywce, w której element przyjemności poznania dopinguje uczestników do stałego rozwoju. Z drugiej strony aby te cele mogły być realizowane muzea muszą respektować i rozwijać mechanizmy ekonomii kultury, po to, żeby planować i rozwijać własną działalność. Nie chodzi w tych założeniach o dochodowość tych instytucji, które z definicji maja charakter non profit, ale o to, aby każde działanie ochronne w procesie edukacji miało także swoja wartość, możliwą do określenia.
Przy tych założeniach misji muzeów okazuje się, ze ich historyczny rys powstawania: od małych, lokalnych, często prywatnych założeń – ku większym regionalnym ośrodkom, aż po wielkie instytucje narodowe – może być wskazaniem, jaką rolę dzisiaj mogą pełnić muzea w swoich środowiskach.
Stąd nie jest już istotne rozróżnienie na muzea przechowujące ślady materialne i muzea budujące wyobrażenia poprzez różne media służące narracji, ponieważ odpowiedzialność muzeów za otoczenie jest amalgamatem wartości materialnych, niematerialnych i ich interpretacji. Z pewnością ta nowa faza rozwoju muzealnictwa nie byłaby możliwa, gdyby nie okres kilku dekad cyfryzacji zasobów archiwalnych, wizualnych, dźwiękowych, dołączenie tej zdigitalizowanej informacji porządkowanej przez różne systemy, bazy danych i komentarze do pojedynczych artefaktów, miejsc, obszarów – do śladów materialnych i działań artystycznych.
Tego rodzaju podejście do muzeum „rozszerzonego”, czyli muzeum, które wraz ze swoją wiedzą wchodzi w interakcje z otoczeniem jest szczególnie ważne w procesie organicznego budowania aktywności społecznej i samorządowej. Proces ten nazwać można stymulowaniem rozwoju dzięki dziedzictwu. Przypomina to w pewnym sensie model klepsydry, w której przewężeniu łączymy to co dziedziczone (przeszłość i pamięć) z tym, co widzimy jako horyzont przyszłości. Nie jest to bynajmniej model teoretyczny, lecz raczej ekonomiczny i humanistyczny zarazem.
Z punktu widzenia zarządzania i planowania działalności takiego „muzeum przedsiębiorczego” – niezwykle ważna staje się nie tyle realizacja misji „przechowywania”, co kreacja wartości, jako nadrzędny cel działania muzeum w otoczeniu. Wartości te mogą mieć różny charakter: od walorów wychowawczych, edukacyjnych, etycznych, naukowych, artystycznych po wartości wymierne oceniane liczbą gości, zdarzeń, spotkań, przychodów, wymiany etc. Ważne jest, aby ani na chwilę nie tracić z oczu korelacji między misją muzeum a oceną „zysków”. I tu warto zastanowić się czy słynny wymóg „non – profit” nie jest sformułowany niewłaściwie. Bowiem muzeum musi dostarczać „profity”, lecz nie w postaci własnych zysków (w rozumieniu przychodów), lecz zysków dla otoczenia i dzięki otoczeniu.
W ekonomii występuje pojęcie „zysku oddalonego” – kluczowe dla określenia roli muzeów w mniejszych i większych społecznościach – to inwestycja jaką rządy i samorządy, społeczności, organizacje i osoby prywatne mogą realizować w partnerstwie z muzeami i dzielić się nim w wymiarze materialnym i niematerialnym. Co to oznacza praktycznie? Znamy setki przykładów pokazujących, jak mechanizm ten działa w różnych częściach świata.
Kilka przykładów warto przypomnieć – państwa i regiony, które wsparły ochronę zabytków w minionym stuleciu, dzisiaj są liderami edukacji pro-kulturowej i turystyki. Kiedy upadły kopalnie, zakłady przemysłowe czy obszary rolnicze – przekształcenie ich w centra muzealno – badawcze, instytucje kultury lub parki kulturowe – ratowało ekonomicznie regiony. Najszerzej komentowanymi przykładami był tzw. efekt Bilbao, czy progresja „Tate Modern”. Ale wystarczy obejrzeć takie miejsca w Polsce jak zespół kopalni w Zabrzu, Tarnowskich Górach czy Wieliczce (dwie ostatnie wpisane na listę UNESCO), aby podobne zjawiska zaobserwować w polskich warunkach.
Kiedy z kolei na terenach wiejskich zmiany cywilizacyjne w XX wieku powodowały upadek formy gospodarstw, w tym stopniowy zanik architektury drewnianej – pojawienie się muzeów na otwartym powietrzu pozwoliło na uczynienie z ośrodków wiejskich wielkich centrów dziedzictwa kultywujących i rekonstruujących umiejętności rzemieślnicze, rękodzielnicze, rolnicze, ogrodnicze i dawna obrzędowość. Istotna stała się ponownie ceniona w dużej skali, wywołana kryzysem postępu technologii cywilizacyjnych i skażeniem środowiska, wiedza o tradycyjnych metodach upraw, przetwarzania i przechowywania zdrowej żywności, produkcji energii, materiałów naturalnych, procesów glebotwórczych czy ziołolecznictwa.
Szeroki, w zasadzie nie ograniczony wachlarz aktywności, przypominających o dawnym życiu, staje się obszarem wyznaczającym pozycję społeczną muzeów, do niedawna postrzeganych jako zamknięte w czasie kapsuły zasobów pozostałości dawnej kultury, zbytecznej wiedzy i umiejętności. Wizyta w muzeach w Sanoku, Kolbuszowej, Zubrzycy Górnej, Kartuzach, Muzeum Wsi Radomskiej czy Muzeum Wsi Lubelskiej jest znakomitym studium dwustronnej relacji muzeów z otoczeniem i równie dobrym przykładem rekonstrukcji wartości lokalnej tradycji w tych regionach. W tę stronę przekształcają się także muzea rezydencjalne z ich tradycyjnym rolniczym i rzemieślniczym zapleczem, jak w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.
Tego typu obserwacje zainicjowały międzynarodowy projekt realizowany w kilkunastu państwach i koordynowany przy współpracy OECD i ICOM. Jego rezultatem stały się opracowania, w tym opracowanie poświęcone badaniu dziewięciu polskich muzeów, zaprezentowane we wrześniu 2019 roku na Konferencji Generalnej ICOM w Kioto.
Cały projekt podsumowano na tejże konferencji, w której uczestniczyło ponad 4500 muzealników i przedstawicieli organizatorów muzeów (w tym samorządów), zas panel poświęcony rozwojowi lokalnemu za pośrednictwem muzeów zbiegł się z opublikowaniem wspomnianych raportów.
Wcześniej zagadnienie modelowej współpracy między samorządami terytorialnymi a muzeami było przedmiotem konferencji OECD i ICOM w Wenecji, zaś w Polsce wielu spotkań w środowiskach muzeów promujących tę ideę.
Wymiana doświadczeń pokazuje związek muzeów z otoczeniem w zasadzie na każdym możliwym poziomie relacji społecznych i gospodarczych, daleko wykraczając poza wąskie postrzeganie muzealnej aktywności. Z oceny tego związku coraz częściej wyciągamy wnioski dotyczące faktycznej i potencjalnej roli i oddziaływania muzeum w pełnym zakresie szeroko rozumianej kultury jako zasadniczego czynnika stabilizacji cywilizacyjnej oraz rozwoju i dobrobytu społeczeństw – wspólnot narodowych, regionalnych i lokalnych.
Nie aspirując w tym miejscu do opisu miejsca muzeum w otoczeniu społeczno – gospodarczym, warto przypomnieć próby stworzenia płaszczyzn dialogu pomiędzy muzeami i ich organizacjami, społecznie działającymi muzealnikami oraz korporacjami samorządu terytorialnego, włączającymi się w te działania incydentalnie lub trwale.
W roku 2013, z inicjatywy Polskiego Komitetu ICOM, Związku Miast Polskich i Związku Powiatów Polskich, przy współpracy z Narodowym Instytutem Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, została powołana Konferencja „Muzea i Samorząd Terytorialny”, która od 2017 roku funkcjonowała pod nazwą „Dziedzictwo i Rozwój – Stała Konferencja Muzeów i Samorządu Terytorialnego”. Była to apolityczna instytucja debaty programowej i swego rodzaju forum wymiany doświadczeń w zakresie zarządzania dziedzictwem, ze szczególna uwaga skierowana na rolę muzeów, ich potencjał prorozwojowy, zarówno w aspekcie rozwoju społecznego jak i gospodarczego. Kilkanaście sesji ogólnych Konferencji oraz rezultaty prac programowych, prowadzonych w trybie seminaryjnym, dotyczyły tworzenia polskiej Strategii Rozwoju Muzealnictwa oraz prowadziły do konkluzji o konieczności zinstytucjonalizowania Konferencji. Miałaby ona stać się swego rodzaju „systemem” współpracy na rzecz poprawy efektywności zarzadzania dziedzictwem.
Oznacza to promowanie takich strategii, programów i metod zarzadzania, które z jednej strony przyczyniać się będą do integracji społecznej muzeów w ich lokalnym i regionalnym środowisku funkcjonowania, do budowy w ich otoczeniu „przestrzeni obywatelskiej”, a z drugiej strony będą wspierać i promować twórczą przedsiębiorczość tych organizacji i przyczyniać się do większej symbiozy z gospodarką rynkową, zwłaszcza na polu usług edukacyjnych i usług turystyki kulturowej.
Opracowała Elżbieta Hibner na podstawie publikacji:
„Muzea i samorząd terytorialny. Modele i praktyka współpracy dla rozwoju lokalnego i regionalnego”
Autorzy:
Dorota Folga – Januszewska, Paweł Jaskanis – Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.
Waldemar Rataj – Muzeum Polaków Ratujacych Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów
Bydgoszcz 2020
