Sadzimy amerykańską bawełnę

Łódź wyrosła na przemyśle włókienniczym – to wiadomo. Najwięksi łódzcy przemysłowcy to głównie producenci tkanin bawełnianych. Wśród nich najwybitniejszy i najzamożniejszy twórca Imperium Bawełnianego to Karol Scheibler, słynący nie tylko z ilości, ale także jakości swoich wyrobów. Ale bawełna bawełnie nie równa. Surowiec sprowadzano do Łodzi z różnych stron świata (Azja, Afryka, Indie), ale właściwości bawełny amerykańskiej były nie do pobicia. Dzięki największej długości włókna, bawełna sprowadzana z plantacji południowej Ameryki gwarantowała najwyższą jakość wyrobów.

Postanowiliśmy więc pokazać gościom naszego muzeum roślinę, której Łódź zawdzięcza swój rozwój. Z pomocą przyszedł Łodzianin od lat mieszkający w USA – Mariusz Olbrychowski. Przesłał nam saszetkę, a w niej 25 ziaren bawełny amerykańskiej. Posadziliśmy, podlewamy, pielęgnujemy i czekamy co z tego wyrośnie.